Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Drugi głos w dyskusji

prof. dr n. med. Janina Suchorzewska

Honorowy Profesor Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego

Po prześledzeniu wszystkich umieszczonych w debacie interesujących opinii nasunęły mi się pewne ogólne uwagi, którymi w skrócie chciałabym się z uczestnikami debaty podzielić.

     Wstępna moja refleksja dotyczy polemiki pomiędzy głosem Piechoty a odpowiedzią  Galewicza (korzystam z sugestii Galewicza, aby pomijać tytuły). Przypuszczam, że obawy Piechoty, iż legalizacja wytycznych racjonowania w obecnej pandemii zagrażać będzie ograniczeniem nakładów w normalnych warunkach są wynikiem różnic w ocenie założeń tej debaty. Trudno się jednak ztymi obawami zgodzić, bowiem praktykuje się przecież na wypadek działań zbrojnych tworzenie zapasów materiałowych jak i ludzkich, co nie wpływa na ograniczanie ich w warunkach normalnych. Niezależnie od tej uwagi potrzebę tej debaty inspirowanej przez Galewicza odczytałam nieco inaczej. Odczytałam ją jako potrzebę dyskusji nad podstawowymi etycznymi przesłankami w postępowaniu lekarskim w sytuacji masowego zagrożenia życia i zdrowia społeczeństwa . A więc  na przykład:

1. Czy dotychczasowe wytyczne dotyczące  postępowania wobec pojedynczego człowieka  w sytuacji masowych zagrożeń pozwalałyby rozszerzyć zasady postępowania wobec każdego człowieka, którego życie jest jednakowo ważne,do interesu całego społeczeństwa?

 2. Czy w kryteriach dostępu do procedur medycznych w nowej sytuacji mogą być dopuszczone kryteria egalitarne, a jeśli tak to jakie? 

  Wracając do założeń debaty i oceny kryteriów, na podstawie których podejmowane są decyzje dostępności do procedur ratujących życie, należałoby odpowiedzieć może szerzej na możliwości ich uzupełnienia. Nie myślę, aby zasadniczą kwestią tej debaty była ocena przygotowania ochrony zdrowia do potrzeb,  jakie zaistniały, jak i odpowiedzialności za braki i zaniedbaniasystemowe, które się ujawniły, choć te kwestie  przewiną się na pewno  i w tej debacie. Sprawa  dyskusji, kogo ma wybierać lekarz w sytuacji jednego respiratora a wielu potrzebujących była jedynie przykładem trudnych decyzji,gdyby takie sytuacje zaistniały (mam nadzieję, że nie nastąpią). Słusznie zresztą zauważa Kusza, że mamy więcej respiratorów niż osób wyszkolonych w ich obsłudze. Braki kadrowe uważam za budzące największy niepokój. Dlatego też priorytetową sprawą jest maksymalna ochrona tej kadry, od której  zależy zdrowie zakażonych.

Dobrze się stało, że w dotychczasowych wypowiedziach  szczegółowo omówiono zasady i wytyczne postępowania w zakresie wskazań do hospitalizacji w Oddziałach Intensywnej Terapii, do stosowania specjalistycznych procedur, czy zaniechania terapii daremnej, bowiem na tej najważniejszej bazie opartej na kryteriach medycznych będzie można uściślać je w miarę  zdobywanej wiedzy i doświadczeń w zakresie tej epidemii (różnice sytuacyjne podkreśliłam w pierwszej swojej wypowiedzi) Nie przeszkadza to moim zdaniem, aby obecnie rozważać inne kryteria „pomocnicze”, które mogłyby mieć ewentualne zastosowanie w sytuacji masowego zagrożenia zdrowia i życia, jaką stworzył COVID-19. Myślę  między innymi o kryteriach egalitarnych. A więc na przykład:                           

Czy w sytuacjach najbardziej dramatycznych obecnej pandemii polegającej na dysproporcji potrzeb w odniesieniu do możliwości ich realizowania można w dokonywanej selekcji dopuścić element losowy?

Większość znawców tych zagadnień wypowiada się za brakiem optymalnego systemu wyboru w oparciu o zasadę sprawiedliwości. Niemniej jednak podnosi się, że system losowy najlepiej realizuje zasadę bezstronności, ogranicza koszty emocjonalne u osób podejmujących decyzje i jest powszechnie lepiej akceptowany. W mojej opinii to kryterium obok zasadniczych kryteriów biomedycznych w sytuacjach wyjątkowych wymaga rozważenia.

Chciałabym dołączyć się do ważnych elementów poruszanych w wypowiedziach uczestników dyskusji,  dodając tak istotny element, jakim jest wola chorego, która powinna być naczelną sprawą warunkującą zakres stosowanej terapii. Ten ważny element niebudzący już obecnie wątpliwości wymaga jednak uregulowań prawnych i powrotu do dyskusji o formie i sposobie przekazywania a priori świadomej woli,  a więc może między innymi do powrotu koncepcji ustanawiania pełnomocnika, co ma miejsce w aktach prawnych w wielu sytuacjach życiowych. Masowe zagrożenie zdrowia i życia społeczeństwa jest wystarczającym powodem, aby ustalenia prawne w tym zakresie zostały zrealizowane.

 

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Wróć do: